|
Kilka tygodni po wejściu w życie nowych przepisów dotyczących kredytów walutowych, różnice pomiędzy bankami, jeśli chodzi o maksymalną kwotę kredytu dostępną dla danego klienta, są ogromne. Sprawdźmy jak Banki pożyczają nam pieniądze po 1 lipca.
Jak wygląda „krajobraz po Rekomendacji S”? Banki powszechnie pożyczają mniej temu samemu klientowi, jeśli wybierze franki szwajcarskie zamiast złotówek. Jeszcze miesiąc temu było odwrotnie - w najgorszym przypadku obie kwoty były takie same. Banki zobowiązane zostały do obliczania zdolności kredytowej klienta przy założeniu, że Stopa procentowa dla kredytu walutowego jest równa co najmniej stopie procentowej dla kredytu złotowego, a kapitał kredytu jest większy o 20%.
Np. Iksiński stara się o kredyt w wysokości 200 tys. zł i bank zaproponował mu ofertę w CHF oprocentowaną na poziomie 2,5% z miesięczną ratą 1100 zł oraz ofertę w PLN z oprocentowaniem 5,5% i miesięczną ratą 1400 zł. Jeśli pan Kowalski zdecyduje się na kredyt w CHF z niższą ratą, bank sprawdzi, czy ma zdolność do spłaty nie 1100 zł miesięcznie tak jak wynikałoby to z harmonogramu, ale prawie 1700 zł! A to dlatego, że zgodnie z rekomendacją bank zmuszony będzie przyjąć do analizy Oprocentowanie kredytu w CHF na poziomie 5,5% jak dla PLN i jednocześnie przyjąć do symulacji kwotę kredytu w wysokości 240 tys. zł, czyli wyższą od tej, o którą klient w rzeczywistości się ubiega. Banki w różny sposób liczą naszą zdolność kredytową. Od wyniku tych obliczeń zależy, jaką kwotę pieniędzy, bank zechce nam pożyczyć. Karta kredytowa może, lecz nie musi obciążać zdolności kredytowej. Samochód – zależnie od banku może kosztować 200-300 zł miesięcznie lub nic. Poręczenie może być traktowane jak rata każdego innego kredytu lub też nie obciążać zdolności o ile nie stało się wymagalne. Najbardziej jednak na zdolność kredytową wpływa poziom kosztów utrzymania, jakie bank zakłada dla danego kredytobiorcy. Koszt utrzymania jednej osoby w rodzinie waha się zależnie od banku od 300 do 600 zł. Według GE Money Banku singiel musi mieć co miesiąc „na życie” 650 zł, w BOŚ-u natomiast ok. 580 zł. Ale już 4-osobowa rodzina wg GE MB wyda 1400 zł (kolejne osoby są tańsze), a w BOŚ-u 2320 zł (4 x 580 zł). Być może przeciętny Kowalski będzie musiał starać się o niższy kredyt, albo wydłużyć - o ile jest to możliwe - okres kredytowania albo całkowicie zrezygnować z kredytu. Jak widać, konsekwencje wejścia w życie „Rekomendacji S” mogą być dotkliwe szczególnie dla klientów uzyskujących dochody na granicy akceptowalnej przez bank? Sytuacja dodatkowo komplikuje się, jeśli dochody uzyskiwane są z innego źródła niż umowa o pracę - zasady szacowania zdolności kredytowej osób prowadzących działalność gospodarczą są mocno zróżnicowane. Eksperci rynkowi szacują, że taka sytuacja może objąć nawet 1/3 wszystkich osób starających się o kredyt i w efekcie negatywnie odbije się zarówno na wynikach finansowych banków, jak i całym rynku nieruchomości w Polsce. Źródło: Expander, emFinanse, „Rekomendacja S” Chcąc dowiedzieć się czy stać cię na kredyt, zwróć się o pomoc do doradców finansowych – Money Expert, Open Finance, Expander lub Goldenegg . Pomogą ci przeanalizować dostępne oferty i wybrać najlepszą. Jeśli wolisz sam wybrać najlepszy kredyt mieszkaniowy, zapraszamy do skorzystania z wyszukiwarki kredytów . |